Sery do wina w naszej diecie

Smaczny, ale kaloryczny – w ten sposób wiele osób wypowiada się na temat sera. Czy zatem zdrowa, mądra dieta powinna uwzględniać tego typu produkty? W jaki sposób powinno się wkomponowywać je w posiłki?

Przede wszystkim warto podkreślić, że spożywany z umiarem ser z pewnością nie zaszkodzi naszej sylwetce, za to może w pozytywny sposób wpłynąć na nasze zdrowie oraz samopoczucie. Cennym składnikiem serów jest białko, bardzo ważne dla prawidłowej pracy naszego organizmu. Białko pochodzące właśnie z sera do wina ma korzystny wpływ przede wszystkim na pracę mózgu, a jak potwierdziły badania – spożycie sera poprawia dodatkowo humor i korzystnie wpływa na to, jak się czujemy i w jaki sposób odbieramy otoczenie.

Białko nie jest jedynym ważnym składnikiem sera. Ser zawiera również witaminy (A oraz D), a także cenne minerały. Warto pamiętać jednak o tym, że im chudszy ser, tym mniejsza w nim zawartość witamin. Największą ilość witamin zawierają te najbardziej tłuste sery, które są jednocześnie bardzo kaloryczne i po które – jeżeli chcemy zachować szczupłą sylwetkę – z reguły sięgamy rzadziej.

Sery do wina podpuszczkowe

Ciekawą grupę serów stanowią sery podpuszczkowe. Są one produkowane ze słodkiego mleka i zawierają sporo wapnia. Specyficznym gatunkiem sera, na który należy zwrócić uwagę, są sery topione. Z ich obecnością w diecie należy postępować bardzo ostrożnie. Choć smaczne, mogą być poważnym zagrożeniem dla kości – zwłaszcza gdy zjada się ich zbyt wiele.

Dzieje się tak dlatego, że sery topione są produkowane z resztek sera z dodatkiem specjalnych substancji mających mu nadać odpowiednią konsystencję. Te substancje to fosforany, które w nadmiernych ilościach mogą prowadzić do odwapnienia organizmu. Niewielkie ilości sera topionego są dozwolone, jednak nie należy ich jeść zbyt często.

Na niektóre gatunki serów powinni również uważać ci, którzy cierpią na różnego rodzaju alergie lub biorą lekarstwa na obniżenie ciśnienia. Dla tych osób niewskazane są takie gatunki sera jak camembert, brie czy ementaler. Mogą one podwyższać ciśnienie, zaś u alergików wywołać reakcje uczuleniowe. (więcej informacji)